Tatry, grudzień 2009

993

Dwa dni na Hali.

Nikt nie chciaÅ‚ w tym czasie wybrać siÄ™ na wspin w Tatry, wiÄ™c wybraÅ‚em siÄ™ samotnie. MiÅ‚o wspominam dwa dni, spÄ™dzone w opustoszaÅ‚ej Betlejemce, w towarzystwie jedynie 3 osób: Kierownika, Bobasa (byÅ‚ego kierownika) i jednego kursanta. Pogoda byÅ‚a przeciÄ™tna, ale tworzyÅ‚a niepowtarzalny nastrój – taki, który to zdarza siÄ™ tylko czasem – w pochmurne zimowe dni w górach. Jednym sÅ‚owem – romantyzm.

Jako, że nie miałem z kim się wspinać, przeszedłem samotnie tylko drogę Stanisławskiego (II) na pn. ścianie Świnicy i pospacerowałem trochę po okolicy.