Pustynia Thar
1264
Pustynia Thar była doskonałym wytchnieniem od tłocznego, głośnego i dusznego Rajasthanu.
Choć nie było to łatwe, ostatecznie udało nam się spławić wszystkich naganiaczy, próbujących zgłuszyć nas na zorganizowaną wycieczkę na pustynię. Udało nam się za to wynegocjować wypożyczenie zaledwie jednego wielbłąda (wraz z jego opiekunem, żebyśmy nie ukradli). Zdecydowanie lepiej jednak jechać we dwóch na jednym wielbłądzie, ale za to cieszyć się pustynią w samotności, ciszy, w naturalnych okolicznościach i bez sztucznej pompy. Za dnia pozwiedzaliśmy pustynię, a wieczorem toczyliśmy z naszym towarzyszem od wielbłąda interesujące rozmowy o pustynnych zwyczajach, lecz ich treść absolutnie nie nadaje się do przytoczenia w tym miejscu. W nocy gapiliśmy się w gwiazdy, robiliśmy zdjęcia i napawaliśmy się rześkim powietrzem i ciszą.