Moja przygoda z paralotniami, długo odkładana, zaczęła się w 2015 roku. Latanie daje fantastyczne odczucie przestrzeni i zupełnie inną niż na co dzień perspektywę, z której spoglądasz na świat. A dlaczego paralotnie? Bo latasz niczym nieoddzielony od powietrza. Bez hałasu silników. Nie potrzebujesz lotniska, hangaru ani cysterny z paliwem. Bo możesz wyjść na własnych nogach na górę i po prostu polecieć, a Twój statek powietrzny mieści Ci się plecaku. A gdy wylądujesz, spakujesz go na plecy i pójdziesz dalej przed siebie… Czy to nie brzmi wspaniale?

Więcej wkrótce.